Moda przemija, styl pozostaje

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy moich znajomych

Koniec roku szkolnego się zbliża , każdy coś planuje i już cieszy się na myśl nadchodzących wakacji. A ja ? Jestem zasmucona tym , że sierpień już tak blisko ,jesteś przy mnie a mimo to ja już tęsknie na myśl o Twoim wyjeździe. Osiemdziesiąt dni bez Ciebie , może przesadzam jednak już teraz mi brakuje Twego dotyku. Za bardzo żyję przyszłością nie umiejąc skupić się na teraźniejszości. Jedno mogę Ci obiecać , że będę tu czekać i każdego dnia prosić o Twój powrót. Wiem , że mało Ci mówię. Jednak to zwykły strach przed tym , że poznasz mnie na wylot i nie zaakceptujesz tego jak chora i wewnętrznie pokrzywdzona jestem. Gdy wrócisz opowiem Ci wszystko każdy szczegół i będziemy leżeć i wszystko będzie czyste i świeże. A dlaczego w to wierzę? Ponieważ jeszcze nigdy w życiu nie poznałam kogoś takiego jak Ty.
6343_4968.jpeg
Tagi: narkotyk
13.05.2012 o godz. 15:50

Ciekawe jak to wszystko może zmienić się przez dwa miesiące.
Każda chwila w moim życiu nareszcie coś znaczy , nie jestem już nędznym punktem w tym chorym świecie teraz jestem prawdziwą osobą która nareszcie ma dla kogo być i zwyczajnie istnieć. Świat nadal jest chory , brudny i wyniszcza , ludzie dalej są zwykłymi dupkami bez własnego zdania i poczucia wartości , ale teraz jest jedno łóżko w którym to wszystko nie ma znaczenia. W nim jesteśmy całkowitą jednością która leczy moją chorą duszę i pozwala oddychać. Nigdy nie pomyślałabym , że jedno spojrzenie może tak bardzo radować a dotyk sprawiać taką rozkosz.

0459_7a43.jpeg
Tagi: pornografia
14.04.2012 o godz. 13:43

http://www.youtube.com/watch?v=sfvO_G1EdGk

http://www.youtube.com/watch?v=MH2DlRJmM3c&feature=autoplay&list=PLC125B84D10663F28&lf=plpp_play_all&playnext=5

"Rozerwała grobu pęta ręka święta! Alleluja!"
Życzę Wam aby Jezus Chrystus Zmartwychwstały uwolnił Was oraz Wasze rodziny od wszystkiego co prowadzi do śmierci i obdarzył radością swojego Zmartwychwstania!
Tagi: Alleluja!
08.04.2012 o godz. 07:52

411. Różnimy się wiarą

Prawdopodobnie jedyną rzeczą, która nas ostatecznie różni lub upodabnia do siebie nawzajem jest wiara. A więc to jest czynnik kształtujący JA-osobowość, indywidualność. Powiedz mi w co wierzysz, a powiem Ci kim jesteś!
A nie - powiedz mi co myślisz, a powiem Ci kim jesteś!
Kim więc jestem ja - wierząca w osobowego Boga i kim jest Ona - wierząca w Boga jako energię?

Czyż nie dlatego wierzymy, bo doświadczyliśmy?

Ja doświadczyłam Boga jako Osoby, ona doświadczyła Boga jako energii.

A więc wierzymy w to czego doświadczyliśmy i jesteśmy tacy - ukształtowani przez to, czego doświadczyliśmy. Nasze doświadczenia kształtują naszą wiarę - a ona determinuje nasze Ja.

Kiedy zmienia się wiara to Ja też?

Biblia mówi - Łotr może stać się świętym tylko dlatego, że uwierzy...a więc wiara zmienia nasze Ja?...czy uświęcone Ja jest inne niż to wcześniejsze? czy wciąż to samo, tylko oczyszczone jak złoto w tyglu?

Doświadczenie weryfikuje to co wiemy z teorii i wydaje się nam, że w to wierzymy...

Doświadczenie może nam zabrać wiarę opartą na teorii, jeśli jest sprzeczne z teorią...

Doświadczenie jest silniejsze od teorii...doświadczenie w przeciwieństwie do teorii determinuje-cementuje nasze Ja - a więc nasze myśli, czyny, nawyki i charakter...

Świadomość oparta na teorii i świadomość oparta na doświadczeniu to dwie różne świadomości...tylko ta druga zmienia moje Ja...pierwsza jest drogą prowadzącą do tej drugiej, siłą, która nas pcha aby doświadczać tego, co wiemy z teorii...

Dlatego trzeba doświadczyć Boga aby w Niego uwierzyć, nie wystarczy o Nim słyszeć, trzeba poświęcić Jemu swój czas, energię, modlitwę, aby Go poznać...

Nie można oceniać czyjegoś doświadczenia Boga jako lepszego lub gorszego, to znaczy - nie można oceniać czyjejś wiary opartej na doświadczeniu, bo prawdziwe doświadczenie Boga zawsze przychodzi od Niego - wtedy jest rzeczywistym doświadczeniem Boga, a nie naszą wyobraźnią...

Jeśli ktoś doświadczył Boga, w inny sposób niż ja Go doświadczyłam, to mi nic do tego...

Tak jak nie miałam wpływu-sprawczego, na moje doświadczenie Boga - nie mogłam go sprowokować swoimi myślami ani modlitwami, Sam jak chciał to mi się udzielał - jako suwerenny Bóg - inaczej, gdybym miała wpływ i mogła zniewolić Boga swoimi super modlitwami czy niesamowicie pożytecznymi czynami aby mi się objawił i dał Siebie doświadczyć, wtedy nie byłby On suwerennym, wolnym, prawdziwym Bogiem, tylko ułudą - wytworem mojej wyobraźni. Tak samo nie mam wpływu na doświadczenie Boga przez drugą Osobę...

Doświadczenie Boga jest zawsze tylko i wyłącznie darem Jego Samego jako dar Osoby dla Osoby...

Takiego Boga doświadczyła, więc w takiego wierzy...gdybym ja doświadczyła tego co Ona, też być może bym wierzyła inaczej...

Jakkolwiek wychodzi na to, że wszelkie nasze "zbiorowe" doświadczenia Boga są symboliczne, w większości nieadekwatne, bo subiektywne tzn. różnorodne, bo złożone z niezliczonego mnóstwa indywidualnych doświadczeń ludzkich i tak jak mówili święci - bardziej możemy określić czym Bóg nie jest, niż czym jest...

Tylko Jezus, który Sam jest Bogiem mógł i może mieć pełne doświadczenie Boga i wiedzieć Kim jest...znać pełnię Prawdy...dlatego mógł nam - ludziom tę Prawdę o Bogu objawić na miarę ludzkich możliwości przyjęcia...

Ja wierzę, że Bóg ma Ciało Jezusa Chrystusa Syna Bożego i że jest miejsce, gdzie to Ciało przebywa - Niebo...

To co myślimy jest poniekąd kwestią przypadku - tego jakie teorie dane nam było poznać w ciągu życia i jakie uznaliśmy za logiczne, to co myślimy to kwestia naszego typu osobowości, który wybiórczo selekcjonuje pasujące mu teorie, a niepasujące odrzuca...

To co wybraliśmy ze słyszanych w życiu teorii pasuje do naszego Ja idealnego - tego jacy chcielibyśmy być lub jest wynikiem sytuacji w której się znaleźliśmy, sytuacji negatywnej, której nie umiemy zmienić, a musimy mieć jakąś teorię by sobie wytłumaczyć, uczynić tę sytuację bardziej znośną, nawet prawie szczęśliwą dla nas...jest to manipulacja samym sobą taka wybiórcza selekcja informacji, ale pozwala to nam przez jakiś czas zmniejszyć cierpienie, które przynosi nam poznanie prawdy - w świetle której nasze Ja nie wygląda zbyt okazale i wspaniale...

Ja realne to jest to, w co wierzymy. Tak jak wierzymy tak też postępujemy. Wiara nie musi i zazwyczaj nie jest logiczna, nie da się też jej w większości udowodnić. Opiera się bardziej na doświadczeniu i intuicji serca - że coś jest prawdą.

Ludziom mówimy to co myślimy - teorię - pokazujemy Ja idealne, to jacy chcielibyśmy być. Lecz ludzie widzą to jacy jesteśmy - w co wierzymy i jak postępujemy.

W każdym człowieku więc jest ten rozdźwięk między Ja idealnym, a Ja realnym. Dlatego tak niemożliwe jest poznanie drugiego człowieka, jeśli wierzy się w to co mówi, a nie patrzy się na to co robi.

Człowiek chciałby być taki jak mówi, ale jest taki jak robi - i taki jak robi potrzebuje miłości. I taki jak robi jest autentyczny.

Teorie przychodzą i odchodzą, można je łatwo odrzucić, zamienić. Wiara kształtuje czyny i nawyki, a w konsekwencji charakter człowieka.

Oczywiście człowiek może chcieć być ślepy i nie widzieć, że co innego mówi, a co innego czyni - gdyż może, pomimo mnóstwa przyswojonych teorii nie mieć elementarnego poznania samego siebie lub wypierać wszelkie niezgodne z przyswojoną teorią- Ja idealnego- przejawy swego postępowania, puszczać je w niepamięć i dziwić się dlaczego inni ludzie widzą w nim wroga, skoro on - w teorii jest taki doskonały, w swoim mniemaniu na swój temat.

Często więc ludzie dookoła lepiej pomogą nam zobaczyć kim naprawdę jesteśmy, bo to jak nas odbierają nie jest przypadkowe...jesteśmy bodźcem na który reagują.

Tylko wyjątkowe jednostki potrafią wybrać sposób reakcji na bodziec i zachować się tak jak ich Ja idealne im podpowiada, że w teorii należy się zachować. Większość ludzi nie ma aż takiej samokontroli i samoświadomości, by udawać reakcję na bodziec oraz by umieć ją ukryć.

Jak więc nas odbierają inni? Tacy właśnie niedoskonali naprawdę jesteśmy...I dlatego potrzebujemy Zbawiciela, bo pomimo mnóstwa posiadanych teorii i pragnień, by być kimś wyjątkowym, mądrym itp. To w rzeczywistości jesteśmy całkiem przeciętnymi ludźmi, którzy w czynach ulegają emocjom i robią tak jak im akurat nastrój podpowie.

Potrzebuję Zbawiciela - Jezusa Chrystusa, by nie dać się oszukać przez moje Ja idealne, przez mój zbiór teorii, który mi mówi, że taka jestem mądra...

A wcale taka mądra nie jestem skoro inni ludzie cierpią przeze mnie...tak często...

http://www.youtube.com/watch?v=-Hn3E6v4Exk

http://www.youtube.com/watch?v=5t84x8N4vYQ
Tagi: refleksje
15.03.2012 o godz. 22:34

Na chwile zapomniałam o tym miejscu.
Wiosna przyszła i podarowała coś nowego i pięknego,
tak nareszcie jestem szczęśliwa.


De Łindows - Zbuntowane dziewczyny.
6512_a417.jpeg
Tagi: wiosna
11.03.2012 o godz. 20:08

Tak jestem leniem do kwadratu , wstałam jakieś 15 minut temu i już boli mnie brzuch z nerwów ponieważ dziś jest ostatnio dzień wolności. Na prawdę nie chcę jutro tam iść , nic mnie nie czeka poza nienawiścią do tych bezmózgich bałwanów.


I kiedy mówisz do mnie słońce ...
3660_b7a1.jpeg
Tagi: sprzedany
12.02.2012 o godz. 15:11


Masa ludzi uważa mnie za skrajnie nietowarzyską i niedostępną. To wcale nie wygląda w ten sposób. Po prostu nie umiem utrzymywać kontaktu z ludźmi.


Właśnie taka jest prawda , czy kiedys poznam właściciela tych słów?


Ferie dobiegają końca , wyścig szczurów uważam za rozpoczęty.



8008_c24d.jpeg
Tagi: born to die
09.02.2012 o godz. 22:37

Jestem przerażona tym co się wyprawia na tym świecie !
Dlaczego nasz 'ukochany' rząd chce nas pozbawić internetu ?
Ocenzurować go ? Kontrolować każdy ruch ? Jaki prawem odbiera nam coś co łączy ludzi z całego świata ?


Przygnębiający tydzień , dobija mnie samotność i bycie nikim.


Joy Division - The Kill .

2fbe77614553cba290c135d79865d1ce.jpg
Tagi: kill me baby
21.01.2012 o godz. 19:17

Pierwsza notka w 2012 roku .
Jak to każdy mawia pod koniec starego roku ' nowy rok , nowy początek '.
To , że zapisujemy w zeszytach inny rok nic nie zmienia , na pewno nie w moim przypadku.
Możemy się oszukiwać tylko po co ?
Cały wolny czas poświęciłam na siedzenie i grzanie dupy przy komputerze i gdy już wróciłam do szkoły poczułam taką niechęć jak nigdy. Nikt mnie nie interesuje z nikim nie chce mi się rozmawiać , każdy jest nudny i taki banalny.
Ostatnio jedyną pozytywną chwilą był sylwester , jeden dzień na sześćdziesiąt. Czasami wydaje mi się , że szczęście mnie unika jak gdybym była jakąś zarazą.


Polecam :
The Casualties - Unknown Soldier.

8224_c1e4_390.gif
Tagi: nowy start ?
06.01.2012 o godz. 17:40

Wszystko jest chore , każdy mnie wkurza.
Całokształt mojego monotonnego życia uświadamia mi tylko ,że jestem nieudacznikiem. Nie posiadam nic wartościowego , nie mam żadnego talentu , ambicji , chęci.
Czuję się samotna nawet wśród osób mi bardzo bliskich , niby się rozumiemy ,kochamy to samo , ale oni zmierzają w innym kierunku niż ja , co jeżeli to ja wybrałam tą chora i niepoprawną ścieżkę ?
Nienawidzę szkoły zwłaszcza tych bezmózgich ludzi którzy uważają się za bogów , każdy każdego niszczy psychicznie zapominając o własnych wadach. Nie tak miało wyglądać to idealne miejsce , świat jest piękny lecz to my go niszczymy tą zawisłością , nienawiścią do samego siebie i innych.
Same nie umiem podołać bieżącym obowiązkom czuję to rozczarowanie w oczach moich rodziców kiedy się nie uczę , albo nie mam w zwyczaju tego co inne 'normalne' nastolatki. Zawsze powtarzam jak nienawidzę moich rodziców i tego jak mnie traktują , ale w głębi duszy czuję niewyobrażalny ból spowodowany ich niezadowoleniem , chciałabym tylko raz w życiu usłyszeć od mojego ojca , że mnie kocha - tylko tyle.
Często gdy powtarzają , że nic nie osiągnę i jestem głupia , zabijam się od środka , czuję te słowa przez bardzo długo i wtedy każdy człowiek tak na mnie patrzy.
Kiedy koleżanki opowiadają , że w przyszłości pragną mieć dzieci , przeraża mnie ta myśl , że ja stałabym się taka jak moja matka i zabijałabym swoje dziecko każdego pieprzonego dnia.
W dni takie jak dziś wmawiam sobie , że zostałam stworzona do innych celów niż posiadanie wspaniałej rodziny , wmawiam sobie , że ktoś chciał abym była podporą dla potrzebujących którzy tak jak ja nie mają nikogo.



The Analogs - Przegrany .
3851_78d3.gif
11.12.2011 o godz. 19:40

Czuje się chujowo , 15.12 moje urodziny a ja się ogólnie zastanawiam czy ja chce je faktycznie robić .
Mam wrażenie , że coś kradnie moje 'ja' i pozostawia zwykła pustkę .


The Analogs - Trucizna
1714_8dd3.jpeg
23.11.2011 o godz. 17:13

Na zmianę nie czuję nic - nienawidzę wszystkiego włączając w to siebie . Wszystko , każdy problem nawet najmniej istotny wydaję się być nie do pokonania . Każdy dzień wydaje się bezsensowny .Boje się tego jak na siebie patrze , nie podoba mi się to co widzę . Każdy wzrok skierowany na mnie wydaje obcy i wrogi . Podobno jestem z tych dziewczyn które się niczym nie martwią ... podobno .


Dziękuje Ci Ianie Curtisie za zrozumienie i wspaniałe teksty.



13.11.2011 o godz. 11:48


Siedzę w domu , każdy możliwi serial oglądnęłam , uczyć mi się nie chce . Rosyjski to zło ;o

Jesień jest do bani , całe dnie przesiaduje i rozmyślam nad tym wszystkim co mogłam zrobić - a nie zrobiłam . Każdy żal i nie powodzenie wychodzą z ukrycia i niszczą mnie od środka. Czy naprawdę jestem aż tak złym i zniszczonym człowiekiem , że zasługuje na takie życie ? Moim zdaniem - nie .
Nikogo nie zabiłam , nie zgwałciłam , nie zniszczyłam psychicznie , więc czemu ta wrogość wobec mej osoby .
Utwierdzam się w nowych przemyśleniach , że Ci którzy byli dla mnie kiedyś dziś są tylko dziwnym nic nie znaczącym dodatkiem. Możliwe , że inni cierpią z miliona innych powodów , ale ja cierpię z własnych i nie będę przepraszać , że tak mało istotne sprawy dla was - dla mnie to priorytet . Sorry bitches.


Polecam :
Avenged Sevenfold - Dear God .


tumblr_lf2osspwSi1qgrbs9o1_400_large.jpg
Tagi: bitch please .
08.11.2011 o godz. 15:40

410. Bezwzględnie miłosierny

Jestem piaskiem, który podnosisz
by rzucić go w stronę nieba,
wzlatuję lecz znów upadam,
na deski konfesjonału...

Uwolnij mnie od ciężaru,
którym jestem sama w swej istocie,
unicestwij grawitację,
bym mogła już nigdy nie upaść...

Czy wtedy będę szczęśliwa?
lecąc ku niebu,
czystym, radosnym lotem?
lecąc tak całe życie?
nie myśląc o tym co potem...

Czysta, nietknięta,
niedotykana...

Martwa, a tak czule przez Ciebie łapana,
w dłoń wyciągniętą zawsze w mym kierunku,
tulona w niej,
bezwzględnie! w miłosnym ratunku...
jak jedno ziarnko piasku w muszli,
Twoje ciało raniące...
w perłę się cudem obracające...
tak wybrane, inne od wszystkich, ukochane...
podłe do granic...
bez granic chciane...

http://www.youtube.com/watch?v=xBEPFFqpycQ&feature=related

Tagi: wiersz
10.10.2011 o godz. 17:37

Hello , autumn .
Tak pogoda cudowna szkoda tylko , że tak zimno .
Przemyślenia i melancholia znów zawitały w moim życiu , typowe wiem , ale w tym roku doszło coś jeszcze . Cały czas rozmyślam nad każdą mało istotną rzeczą , tworze w głowie miliony wierszy i opowiadań których nie umiem przelać na papier bardzo dołujące . Z perspektywy innych muszę wydać się szczęśliwa , przecież mam wspaniałych przyjaciół , kochającą rodzinę i dobrą atmosferę w szkole , jednak ja czuje dziwną pustkę . Każdy dzień jest dziwniejszy od poprzedniego czuję się jak gdyby ktoś wyrwał cząstkę mnie i wyrzucił przez okno . Czy jestem egoistką ? Przecież mam wszystko czego mi potrzeba . Nie umiem odpowiedzieć sobie na to pytanie .

W domu czuję się samotna mimo iż sama nie jestem , chciałabym się cieszyć tym wszystkim , ale nie potrafię .
Możliwe , że gdy ktoś widzi mnie na ulicy z przyjaciółmi myśli , że są szczęśliwymi nastolatkami bez problemów .
Zdaje sobie sprawę , że inni maja gorzej a mimo to nie umiem poradzi sobie ze samą sobą .

Czekam na wybawienie .


Polecam :
Myslovitz - Ty i ja i wszystko co mamy .

IMG_3634.JPG
Tagi: jesień
09.10.2011 o godz. 13:04
Jestem załamana końcem wakacji , ale równocześnie podekscytowana nową klasą .
Bałam sie okropnie , że wszyscy okażą się złamasami i wieśniakami a tu proszę ciekawi ludzie nie mówię , że poznałam już wszystkie 33 osoby ale z niektórymi już są śmiania . Naprawdę warto czasem mieć starszych znajomych przynajmniej ktoś mi mówi 'cześć' ;d

Dziś z D. doszłyśmy do wniosku , że się od sb oddaliłyśmy i naprawdę dziś sobie to całkowicie uświadomiłam i zabolało .
Czuję się okropnie bo to praktycznie moja wina .
W tym roku bardziej wychodziłam z G. i dlatego się tak rozłączyłyśmy plus stara grupa podzieliła się i doszli nowi ludzie .
Straszne jest to , że gdyby moja najlepsza przyjaciółka sama się nie odezwała na ten temat to dalej nie widziałabym pewnych zmian , ale szczera rozmowa pomogła i więcej czasu planujemy ze sb spędzać .

Po wczorajszym ognisku jest jak najbardziej na plus , ludzie znakomici i bd za nimi tęskniła <3

Polecam :
Seven Oops - Lovers .


tumblr_le9skvIaaJ1qc3dhho1_400_large.jpg
Tagi: łeeee
04.09.2011 o godz. 14:24

Jebłam. Dosłownie czuje się idiotycznie , normalnie jakbym dopiero w tym tygodniu stała się zauważalna dla innych .
Dobra nigdy nie uważałam się za piękną i dalej tak jest wiec nie rozumiem co taki nagle tłum się zrobił ?! ;o
Może dopiero teraz zaczęłam dorastać ;> hę .
Zmieniając temat ja chce kurwa się najebać a tu nie ma z kim .
Ta nie chce , ta ma obrzydzenia , brak kasy i jakies pieprzenie . A ja kulturalnie złożyłabym się na litra i pośmiała z mego nędznego życia .

Wczoraj z G. przemeblowanie zrobiłyśmy u mnie i od matki taką zjebke dostałam jak nigdy , ale warto było jeszcze tylko pomalowałabym sb ściany na szaro i pięknie byłoby .

"Lepiej skończyć w pięknym szaleństwie niż w szarej, nudnej banalności i marazmie"


Polecam :
Hurt - Lipstick on the glass .


Kurwa , gorszej notki to chyba w życiu nie napisałam . Ide spać .
tumblr_lcxkbfXcDZ1qa10w4o1_500_large.jpg
20.08.2011 o godz. 15:15

Prawda jest taka, że jestem grzesznikiem, którego Bóg ukochał bardziej niż własne dziecko. Któż może mi dać większą akceptację?
Tagi: myśl
11.08.2011 o godz. 23:56

"Zamknąłem oczy i zacząłem Bogu wywalać cały mój żal, całą moją złość, całą moją gorycz. Pamiętam, że użyłem nawet niecenzuralnego słowa podczas tej modlitwy, ale to była modlitwa płynąca z serca.

Poczułem wówczas jakby ktoś, zupełnie z boku, z własnej woli, coś mi dał. To było takie dotknięcie...To było przeżycie duchowe, którego wcześniej żadna z tych metod mi nie dała. I wiedziałem, że nie osiągnąłbym tego przez moją pracę, jakąś medytację czy sesję...Ale, że Ktoś mi to dał...bo tego chciał...Jakość tego była nieporównywalna z tym, co przeżyłem wcześniej...

Ludzie wchodząc w świat magii ryzykują. Może się do nich coś przyczepić, może coś z tamtego świata do człowieka przylgnąć i wejść do naszej rzeczywistości. Są to siły, które są złe i mogą nawet doprowadzić do śmierci." cytat z "Egzorcyzmy-współczesne zagrożenia duchowe" La Salette - Posłaniec MBS
Tagi: polecam
07.08.2011 o godz. 18:27

409. Zmiennokształtni

My ludzie uwarunkowani kondycją naszych skór,
chłonący w siebie zło i pytający dlaczego?

My ludzie w kołowrotku masek uwięzieni na zawsze,
wygrani nawet, gdy zwyciężeni...

My ludzie walczący o doskonałość
w świecie nieodwracalnych błędów.

Świadomości – wrogu ludzkości,
nasz dręczycielu...
nieuchronnie nas wiedziesz do celu
zmiennokształtności

http://www.youtube.com/watch?v=Iioi5LjzZo8
Tagi: wiersz
08.07.2011 o godz. 23:03
statystyki
  • Czas na Bloblo: 1 dni 9 godzin 48 minut
  • Napisanych notek: 132
  • Komentował: 11 razy
  • Zebranych komentarzy: 66
  • Ostatni wpis: 08.12.09, 12:28
  • Wpis średnio co: 15 dni
  • Profil odwiedzono: 132323 razy
  • Ilość avatarów: 245
  • Ilość zdjęć: 491
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 34
  • Ostatnie logowanie: 08.12.09, 12:25
  • Ostatnio odwiedzili: Bailey, Semi, zaba112, rozkapryszonaa, Sassy, mimmi, eweska, Karolanka, zoe